![]() |
mimo głębokiego snu Misia dzielnie dzierży w dłoni swoją ulubioną zabawkę! |
1:0 dla zakupów... ale było warto ;)
Myszka stała się oficjalnie posiadaczką swojego pierwszego krzesełka. Nasz wybór padł na Baby Design Candy, ponieważ jest to produkt wielofunkcyjny - początkowy będzie nam służył jako krzesełko do karmienia, a gdy Mała podrośnie zmieni się w stolik z krzesłem, idealny do naszego pokoiku dziecięcego. Początkowo zastanawialiśmy się nad krzesełkiem wykonanym z drewna. Żadne jednak nie było wyposażone w pasy bezpieczeństwa, które przy naszej ruchliwej Iskierce były dla mnie wymogiem bezwzględnym. Ponadto Baby Design ma regulowaną tackę i oparcie, tapicerka jest zdejmowana, a całość wydaje się być łatwa do utrzymania w czystości. Oczywiście przemówiła do mnie też delikatna kolorystyka i 20% rabat w Smyku, na który przez przypadek się załapaliśmy <dzięki bystremu oku Tatuśka!>.
![]() |
image via smyk.com |
Do naszej weekendowej listy zakupów dołączył także produkt, na który od dawna chorowałam, czyli nosidełko Womar Zaffiro. Specjalnie dla Tatuśka w niebieskim kolorze. Idealne na nasz wakacyjny wyjazd. Patrze na niego i nie mogę się już doczekać spacerów brzegiem morza...
![]() |
image via smyk.com |
My wybralismy podobne rozwiązanie - krzesełko, ktore potem słuzy jako stolik i krzesełko, ale drewniane Klupś.
OdpowiedzUsuńDobrze, że tatuś ma takie bystre oko;)
Do tej pory oglądałem tylko drewniane krzesełka. Nie pomyślałem nawet, że takie cacka mogą mieć pasy. Dzięki, że o tym napisałaś, to dość istotne. Pozdrowienia
OdpowiedzUsuń